MAŁA NIE ZNACZY KŁOPOTLIWA

Wieżowce z wielkiej płyty niegdyś uważane za rarytas obecnie uważane są za niefunkcjonalne między innymi z powodu nieproporcjonalnej do reszty mieszkania,
małej kuchni. Istnieje jednak kilka trików które sprawią że zamienimy tę pozornie niereformowalną bohaterkę w królową funkcjonalności.
Przede wszystkim fronty, w niewielkich kuchniach najlepiej sprawdzą się jasne odcienie. Zwolennicy stylizowanych wnętrz polubią subtelne ramiaki z przeszkleniami,
natomiast pasjonaci minimalizmu proste bryły najlepiej w lakierze połysku, który odbija światło.
Jeżeli kuchnia jest wąska możemy ustawić szafki tylko po jednej stronie natomiast gdy ma kształt prostokąta lub kwadratu pokuśmy się o stawienie szafek w literę L.
Pamiętając, że aby swobodnie poruszać się po kuchni, pomiędzy ścianą a meblami musi być co najmniej 120 cm odległości.
Pomieszczenia o metrażu mniejszym niż 4m² to wyzwanie, jednak w funkcjonalniej zabudowie wszystko znajdzie swoje miejsce. Możemy zastosować szafki sięgające sufitu, o różnej głębokości, zainwestować w sprytne systemy takie jak kosze wysuwne lub obrotowe, wieszaki, organizery, zamontować półki na wolnych ścianach. Bo mała, dobrze zorganizowana kuchnia to taka, w której każdy centymetr jest zagospodarowany.
Jeśli marzymy o strefie jadalnianej, ale kuchnia jest zbyt mała na wstawienie standardowego stołu. Możemy zastosować niewielki stolik pomocniczy lub wygodny ruchomy blat przytwierdzany do ściany, który można rozkładać jedynie na czas posiłków. Krzesła? Również składane, wielu designerów proponuje zawieszenie ich na ścianie.
Za stół może posłużyć również dwufunkcyjny barek zamontowany na wysokości kuchennych szafek.
Na każde wnętrze znajdzie się sposób! Nawet na to najmniejsze i najbardziej problematyczne. Dziś każda blokowa kuchnia może stać się prawdziwą perłą ergonomii. Wystarczy wyobraźnia i sprawdzone patenty.